Jakim powietrzem oddychamy w Słubicach? Mamy dobre wieści!

Od tygodnia gmina testuje urządzenie do pomiaru m.in. smogu. Czujnik mierzy pyły zawieszone PM10 oraz PM2,5. Te drugie, zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia, są najbardziej szkodliwe spośród innych zanieczyszczeń atmosferycznych. Z raportów dobowych wynika, że średni poziom pyłów w Słubicach był w ostatnich dniach nieznaczny, a wynik sklasyfikowano jako bardzo dobry. Urządzenie do pomiaru będzie działało jeszcze przez tydzień (zostało bezpłatnie wypożyczone do testów), w przyszłym roku - jak zapowiada burmistrz Mariusz Olejniczak - gmina zamierza kupić kilka czujników, które będą mierzyć nie tylko poziom pyłów PM2,5 i PM10, ale też ozonu, tlenku węgla, dwutlenku siarki i dwutlenku azotu.

Czujnik, który testuje obecnie gmina, został umieszczony koło magistratu, nowe czujniki miałyby natomiast być ulokowane m.in. w centralnych punktach miasta. Koszt czujnika podstawowego to ok. 3 tys. zł, ale taki czujnik mierzy tylko poziom pyłów zawieszonych PM2,5, PM 10, tzw. smog oraz temperaturę, ciśnienie i wilgotność powietrza. – To dla nas za mało, bo chcemy mieć pełną wiedzę na temat zanieczyszczeń – mówi burmistrz M. Olejniczak. Dlatego gmina będzie chciała kupić czujniki z możliwością rozbudowy o dodatkowe pomiary, żeby móc też śledzić poziom zanieczyszczenia środowiska ozonem, tlenkiem węgla, dwutlenkiem siarki, dwutlenkiem azotu. Koszt jednego takiego czujnika to już ok. 10 tys. zł, a miałoby być ich kilka. W tegorocznym budżecie nie ma na to pieniędzy, ale jak zapowiada burmistrz, chciałby, żeby zadanie to znalazło się w przyszłorocznym budżecie. W załączniku znajdziecie Państwo wydruki pomiarów z ostatnich dni.